Recenzje
Maciej Lubik, „Olaf II Haraldsson (ok. 995–1030). Wiking, król, święty”
Maciej Lubik, „Olaf II Haraldsson (ok. 995–1030). Wiking, król, święty”, Wydawnictwo Avalon, Kraków 2025, ss. 384 (wydanie drugie), ISBN: 978-83-7730-700-7
Avalonowska seria biografii władców średniowiecznych wzbogaciła się o kolejny tom poświęcony królowi kraju skandynawskiego. Jego autorem jest historyk, dr Maciej Lubik. To wznowienie jego biografii Olafa Świętego (Haraldssona), wydanej przed pięciu laty przez Oficynę Uniwersytetu Zielonogórskiego, którego autor jest pracownikiem. Otrzymaliśmy książkę pod nieco zmienionym tytułem, w innej szacie graficznej i z drobnymi uzupełnieniami w środku.
Czy jest w ogóle możliwe napisanie biografii władcy średniowiecznego? Liczne tego typu pozycje na naszym rynku wydawniczym zdają się świadczyć, że tak. A przecież między literacką formą biografii a warsztatem mediewisty ze skąpymi, niejednoznacznymi i wzajemnie sprzecznymi, a czasem późnymi źródłami oraz narosłą przez dekady literaturą przedmiotu, leży gigantyczna przepaść. Nie można M. Lubikowi odmówić erudycji i wszechstronnej znajomości tematu. Nie przedstawia nam „jak naprawdę było”, ale raczej snuje, niekiedy bardzo subtelne i interesujące, rozważania, jak być mogło. Co więcej, autor ma świadomość, że przyszło mu zmierzyć się z wyjątkowo trudną tematyką. Ogromną część jego materiału stanowią sagi królewskie, źródła o wybitnie literackim charakterze, na dodatek spisywane dwieście, trzysta lat po interesujących go wydarzeniach. Wydaje się jednak, że niekiedy za bardzo ufa w to, że odzwierciedlają one minioną rzeczywistość. Przykładowo, gdy we Flateyjarbók Kanut Wielki z rezygnacją przyjmuje wiadomość o czci oddawanej Olafowi po śmierci, M. Lubik jest przekonany, że tekst sagi świadczy o żywej jeszcze pod koniec XIV w. pamięci o antyduńskim charakterze kultu norweskiego władcy (s. 326–327). Czy na pewno tak mogło się stać, po upływie niemal czterech stuleci? Czy nie mamy tu do czynienia z późną konstrukcją literacką (która też zresztą zasługiwałaby na uwagę historyków)?
W innym miejscu autor pisze, odnosząc się do chrztu Olafa w Opplandzie, że wydarzenie to zostało potwierdzone przez norweskiego kronikarza z końca XII w., Mnicha Teodoryka (s. 34). Nieco dalej podaje, że według tego samego kronikarza król przyjął chrzest w Normandii (s. 68). Jak pogodzić ze sobą te dwie sprzeczne informacje? Otóż Teodoryk nie wiedział, gdzie ani kiedy został ochrzczony Olaf. Przytoczył na ten temat trzy rozbieżne opinie (wspomniał jeszcze o Anglii), nie potrafiąc rozstrzygnąć, jak było w rzeczywistości. Porównał przy tym Olafa do Konstantyna Wielkiego, którego miejsce chrztu jakoby również pozostawało nieznane. Trudno zatem mówić, by kronikarz cokolwiek potwierdzał, może poza funkcjonowaniem różnych opinii na temat okoliczności chrztu Olafa. W wykładzie M. Lubika ten kontekst niestety gdzieś umyka.
Książka dzieli się na dwie części. Pierwsza została poświęcona życiu Olafa, druga najwcześniejszej fazie jego kultu. Autor nawiązuje przy tym do stworzonej przez niemieckiego mediewistę Ernsta H. Kantorowicza koncepcji „dwóch ciał króla”: doczesnego i nieśmiertelnego. To pierwsze reprezentować miał żyjący realnie w pierwszej poł. XI w. Olaf, drugie zaś – „wieczny król Norwegii”, którym stał się on po śmierci. M. Lubik pisze wiele o politycznych okolicznościach narodzin kultu króla–męczennika: o tym, jak cementował on antyduńskie nastroje w Norwegii i Anglii, a z drugiej strony – jak władca tych dwóch krain, Kanut Wielki próbował wykorzystywać rodzący się kult do umocnienia swojej władzy. Wiele miejsca poświęca przy tym badacz anglosaskim kultom świętych monarchów, które posłużyły jego zdaniem za wzorzec dla weneracji norweskiego władcy.
Idąc w ślad za Jakubem Morawcem i innymi badaczami, M. Lubik powątpiewa w to, by Olaf faktycznie wywodził się z dynastii Ynglingów, założonej przez pierwszego króla zjednoczonej Norwegii, Haralda Pięknowłosego. Monarsza kariera Haraldssona miała opierać się na innych podstawach, a królewskie pochodzenie stanowić później dorobioną legendę. Autor podaje też w wątpliwość to, by przed przybyciem do Norwegii Olaf faktycznie walczył po stronie Kanuta Wielkiego podczas podboju Anglii. Wprawdzie informuje o tym wiele źródeł jeszcze z XI w. i późniejszych (m.in. Wilhelm z Jumièges czy Adam z Bremy), ale jego zdaniem jest to efekt nieporozumienia.
M. Lubik opowiada się także za dużo wcześniejszą chrystianizacją Norwegii niż przełom X i XI stulecia. Pierwszym ochrzczonym królem tego kraju był przecież Hakon Dobry, panujący w poł. X w. Średniowieczni autorzy twierdzili jednak, że nie starał się on narzucać „nowej wiary” swoim poddanym. Tego mieli dokonać dopiero dwaj Olafowie, Tryggvason i Święty. Ten obraz autor stara się odbrązowić i zniuansować. Co miało zatem zadecydować o wizerunku obu Olafów jako zatwardziałych ewangelizatorów? W przypadku tego drugiego chyba przede wszystkim jego działalność prawodawcza, a przez to stworzenie nowych podstaw ideologicznych dla chrześcijańskiej monarchii. Doprowadziło to do buntu możnych, a w rezultacie do wygnania króla. I tu największy paradoks: Olaf, który za życia był władcą raczej niepopularnym i który zginął z rąk własnych rodaków (na dodatek chrześcijan!), zaraz po śmierci został jednogłośnie uznany za męczennika za wiarę. Jak do tego doszło? Otóż norweski lud szybko miał się przekonać, że duńskie rządy wcale nie są lepsze niż panowanie Olafa. Jego kult stanowił potężny ideologiczny oręż w walce z okupantem (choć M. Lubik nie lekceważy przy tym innych, znacznie głębszych pobudek oddawania mu czci).
Autor sięga zresztą nie tylko do źródeł pisanych, ale także do numizmatycznych. Zachowało się zaledwie kilkanaście egzemplarzy monet bitych przez Olafa, co nie jest może próbką imponującą, ale też całkiem sporą jak na władcę peryferyjnego kraju we wczesnym średniowieczu. M. Lubik dokonuje kompetentnie ich analizy ikonograficznej i ideologicznej, wskazując przede wszystkim na czerpanie ze wzorców anglosaskich. Szkoda może tylko, że ani on, ani wydawnictwo w takiej sytuacji nie zdecydowali się na zamieszczenie ilustracji (jeśli nie liczyć wizerunku jednej z monet na okładce i stronie tytułowej).
Dobrze, że biografia Olafa Świętego po kilku latach doczekała się znacznie bardziej dostępnego wznowienia. Pomimo pewnych wątpliwości z mojej strony jest to jednak cenna pozycja wydawnicza, która kompetentnie i interesująco przybliża postać pierwszego norweskiego świętego.
_______________
Dr Rafał Rutkowski (ur. 1986 r.) – historyk mediewista, zatrudniony w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN oraz Instytucie Historii PAN. Interesuje się historią średniowiecznej Skandynawii i Słowiańszczyzny oraz historią historiografii średniowiecznej.
Powyższy artykuł jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.
Redakcja wyraża zgodę na kopiowanie i przedrukowywanie tylko całości artykułu pod warunkiem zamieszczenia imienia i nazwiska autora, informacji o nim oraz informacji o źródle (link do wczesneśredniowiecze.pl).
Portal prowadzony przez
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnieul. Kostrzewskiego 1, 62-200 Gniezno
t: 61 426 46 41
e: wczesnesredniowiecze@muzeumgniezno.pl