Czasopismo naukowe Wczesne Średniowiecze
Słowianie i ich sąsiedzi kontakty dalekosiężne i wymiana w północno-zachodniej Słowiańszczyźnie
Slavs and their neighbours distant contacts and exchange relations in the north-west Slavic regions
„Ich towary trafiają drogą morską i lądową na Ruś i do Konstantynopola [...]”[1], tak posłaniec kalifa Kordoby, Ibrahim ibn Jakub, opisuje w połowie X wieku rozległe stosunki handlowe Słowian[2]. Wprawdzie podróżnik nie wymienia słowiańskich towarów, ale mogły nimi być pochodzące z bogato zalesionych obszarów: futra, skóry, konie, miód i wosk, a ponadto bursztyn, śledzie oraz sól, towary popularne na południowym wybrzeżu Bałtyku. Pewną rolę w handlu odgrywali również niewolnicy[3]. Trudno jednak na podstawie źródeł archeologicznych całkowicie potwierdzić tę gałąź handlu. Sytuacja wygląda inaczej w przypadku przedmiotów pochodzących z handlu, uzyskanych ze sprzedaży własnych towarów. Jednym z elementów gospodarki w północno-zachodnim regionie Słowiańszczyzny była wymiana i handel, których celem było zaspokojenie popytu na surowce. Poza tym niektóre wyroby mogły docierać na północ w ramach wymiany jako prezenty lub pamiątki z podróży. Innymi sposobami pozyskiwania pożądanych towarów oraz wyrobów dla zaspokojenia określonych potrzeb były rozboje i kampanie wojenne, a także ściąganie trybutu. Fakt pirackiej działalności północnych plemion Słowian na Morzu Bałtyckim — przede wszystkim Ranów z Rugii — potwierdzają źródła pisane z XII wieku. W stuleciu tym odnotowano też, iż Ranowie żądali od innych słowiańskich plemion trybutu dla swojej świątyni. Sposoby, jakimi poszczególne towary docierały do Słowian północno-zachodnich, są trudne do odtworzenia w materiale archeologicznym. Rozmieszczenie poszczególnych grup znalezisk (dystrybuowanych artykułów) stanowi z archeologicznego punktu widzenia podstawowe narzędzie do prześledzenia dróg handlowych. Towary zagraniczne i importowane są szczególnie wyraźnym dowodem na włączenie obszaru osadnictwa słowiańskiego z południowego wybrzeża Bałtyku do sieci rozleglejszych kontaktów handlowych. Rozciągały się one od frankijskiego, później wschodniofrankijskiego imperium na zachodzie, poprzez Skandynawię i obszary bałtyckie na północy i północnym wschodzie, a także przez duże rzeki, na wschód aż po dzisiejszą Rosję i Bliski Wschód (il. 1). Oprócz szlaków handlowych na lądzie najważniejsze osie transportu i komunikacji w procesach wczesnośredniowiecznej wymiany tworzyły duże rzeki[4]. Wielokrotnie potwierdzone archeologicznie, porównywalne do statków wikingów i zdatne do żeglugi łodzie budowane w tradycji nordyckiej (odkryte m.in. w Ralswiek, Gdańsku i Szczecinie) służyły głównie do transportu i utrzymania mobilności na większych akwenach, podczas gdy na mniejszych rzekach i jeziorach używano dłubanek (il. 2)[5].


Wagi i odważniki — srebrne skarby i handel niewolnikami
Najbardziej kluczowymi znaleziskami, które niewątpliwe wiążą się z handlem, są wagi i odważniki (il. 3). Stanowiły one najważniejsze wyposażenie średniowiecznego kupca i handlarza. Szeroka dystrybucja tych znalezisk, także z dala od większych miejsc handlowych, pokazuje, iż handel odbywał się również w osadach wiejskich.


Do przełomu X i XI wieku nie istniało na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego mennictwo, dlatego gospodarka towarowa i pieniężna opierała się na srebrze. Ważne towary ważono za pomocą małych, poręcznych, składanych, precyzyjnych wag i znormalizowanych, powlekanych żelazem odważników beczułkowatych lub odważników kubooktaedrycznych (il. 4). Srebrne monety i biżuterię w razie potrzeby cięto lub siekano (il. 5 i 6)[6]. Z okresu od około 800 roku do końca X lub początków XI wieku pochodzą skarby srebra złożone z ciętych monet orientalnych (dirhemy) oraz posiekanej biżuterii. Skarby pochodzące z południowego wybrzeża Bałtyku, znane m.in. z: Anklam (nad Stegenbach), Blumenhagen, Dorow, Prerow (Darß), Schaprode na wyspie Rugia, Schwaan koło Rostocku lub Quilitz na wyspie Uznam, są tylko pewnym reprezentatywnym przykładem innych ważnych depozytów srebra występujących zarówno w wagryjskim Szlezwiku-Holsztynie, jak i w środkowej Brandenburgii[7].


Tak zwane srebro siekańcowe z biżuterii i monet, od końca X wieku coraz bardziej o charakterze wschodniofankijsko-niemieckim, stanowiło istotny czynnik ekonomiczny dla Słowian połabskich. Duże srebrne skarby znajdowano często wzdłuż rzek i wokół centrów, dzięki czemu dziś możliwe jest prześledzenie wczesnośredniowiecznych szlaków handlowych. Orientalne srebro napływało do regionu bałtyckiego poprzez wielkie rosyjskie rzeki głównie za pośrednictwem Skandynawów. Przyczyny gromadzenia i deponowania tego surowca są złożone. Z pewnością wielokrotnie ukrywane było z konieczności, jednak ważne wydają się także motywy kultowe i religijne. W wyniku deponowania skarbów srebro wycofywane było z obiegu pieniężnego. Efekty tego procesu poświadczają jednocześnie regres gospodarczy północno-zachodnich obszarów Słowiańszczyzny. Pewnym jest jedno, że byli właściciele nie mogli lub nie chcieli wydobywać zakopanych skarbów. Trudno jednak wytłumaczyć, że takie nagromadzenie srebra spowodowane było tylko i wyłącznie handlem wyżej wymienionymi towarami. Podstawę napływu srebra oraz jego nagromadzenia stanowił handel innym ważnymi „towarami”. Od X wieku coraz częściej występują w źródłach pisanych informacje o handlu niewolnikami na Słowiańszczyźnie. Chwytani i uprowadzani podczas kampanii wojennych ludzie byli sprzedawani jako niewolnicy, zwłaszcza do Skandynawii i Orientu. Wymagało to istnienia odpowiednich rynków, które są jednak trudne do wykazania w badaniach archeologicznych. Z grodów i niektórych osad, a także z rzek, pochodzą znaleziska żelaznych kajdanek i kłódek (il. 7), które świadczą o istnieniu tej gałęzi handlu. Ponadto m.in. również nieregularne pochówki na terenie osad wskazują na obecność niewolników na omawianym obszarze[8].
Oprócz srebrnych monet i biżuterii w różnych regionach pojawiają się także inne rodzaje walut. Z Moraw i Małopolski znane są żelazne grzywny siekieropodobne, a ze Szwecji sztabki żelaza, które można interpretować jako „sprzęt lub żelazne pieniądze”. Podobnie zaklasyfikować można na podstawie ich rozprzestrzenienia żelazne misy określane jako „żelazne misy typu śląskiego”, które występują w pojedynczych egzemplarzach na północno-zachodnich obszarach słowiańskich[9].

Inną równoważną formą waluty było sukno, co potwierdzają w X wieku arabski wysłannik do Pragi, Ibrahim ibn Jakub, oraz w XII wieku kronikarz wyspy Rugii, Helmold z Bozowa: „Ale teraz Ranowie nie mają żadnych monet i pieniędzy i nie posługują się nimi, ale to, co chcesz kupić na rynku, dostajesz za lniane sukno. Złoto i srebro, które zdobywają poprzez rabunek, chwytanie ludzi, lub w inny sposób, używają do ozdoby swoich żon lub składają swoim bogom w darze”[10]. Inną, znaną jeszcze w późnym okresie hanzeatyckim, formą pieniądza był „pieniądz futrzany” z rosyjskiego Nowogrodu. Kontrowersyjne jest, w jakim stopniu i czy w ogóle środkiem płatniczym były perły. Na znaczenie pereł może wskazywać ich występowanie w niektórych skarbach, jak np. w skarbie metali szlachetnych z Rostock-Dierkow z IX wieku, a także w znaleziskach skarbów z XI wieku z Poczdamu-Herrmannswerder (Tornow), Poczdamu-Golm oraz wsi Turze pod Pyrzycami[11].
Ośrodki handlowe — od wczesnośredniowiecznych ośrodków handlu morskiego po późnosłowiańskie miasta grodowe
Najwcześniejsze dowody na rozległe kontakty handlowe w północno-zachodnim regionie słowiańskim obrazują wczesnomiejskie ośrodki handlu morskiego. W 1. połowie VIII wieku w sprzyjających rozwojowi handlu morskiego miejscach na wybrzeżu Morza Bałtyckiego zakładano tzw. emporia (il. 8). Te znaczące gospodarczo ośrodki leżały niczym perły nawleczone na sznur w mniej lub bardziej regularnych odstępach na południowym wybrzeżu Bałtyku. Znamy takie miejsca z: Groß Strömkendorf (Reric), Rostock-Dierkow, Ralswiek na Rugii i Menzlin nad rzeką Pianą (Peene). Te wieloetniczne, zaludnione przez heterogeniczne populacje, aglomeracje, których powstanie następowało najpewniej pod egidą skandynawskich kupców, nie tylko tworzyły znaczące punkty przeładunkowe wielu towarów. Oprócz ich redystrybucji w głąb lądu kluczową rolę odgrywała w tych miejscach, zwanych również ports of trade, specjalistyczna, rzemieślnicza obróbka surowców, takich jak metale nieżelazne, szkło, poroże i kości (szczególnie produkcja grzebieni) oraz bursztyn[12]. Coraz częściej w badaniach przypisuje się tym aglomeracjom także funkcję rynków niewolników. Najkorzystniejsze warunki do zakładania portów w niezabezpieczonych miejscach stanowiły rzeki, ich ujścia oraz osłonięte zatoki leżące z dala od otwartego morza. W strukturze ponadregionalnego handlu przeżyły swój okres świetności w IX wieku. Na pierwszą połowę następnego stulecia datuje się ich upadek, którego przyczyny są złożone i wiążą się m.in. z kryzysem gospodarki bałtyckiej oraz zmianami politycznymi na obszarze słowiańskim. Wraz z końcem imperium Samanidów spadł znacząco w 2. połowie X wieku, a zakończył się w początku XI wieku, napływ srebra. Handel prowadzony rosyjskimi rzekami nad Morze Bałtyckie przestał być opłacalny[13]. Na przełomie wieków X i XI przemiany polityczne i społeczne doprowadziły również do zmian struktury osadniczej oraz struktur władzy na obszarach Słowiańszczyzny północno-zachodniej.


W miejscu dawnych ośrodków handlu morskiego pojawiły się, zrywając ciągłość w funkcjonowaniu, duże ośrodki zorientowane na inny rynek oraz wyspecjalizowane rzemiosło — grody (il. 9). Wykorzystując pozytywny rozwój społeczno-gospodarczy na zachodzie, w państwie frankijskim, panowanie Piastów na wschodzie oraz powstanie większych imperiów na północy — nowe rynki zbytu — na sile przybrały procesy centralizacji u północno-zachodnich Słowian. W miejscu wielu mniejszych organizmów, które w X wieku kontrolowały małe obszary, pojawiły się nieliczne, ale większe ośrodki. Kompleksy osadniczo-grodowe charakteryzowała znacząca produkcja nierolnicza, taka jak: obróbka metali nieżelaznych i żelaza, bursztynu, snycerstwo w porożu i kości oraz prowadzenie handlu[14]. Jako przykłady mogą posłużyć tutaj Uznam, Demmin i Gützkow na Pomorzu Zachodnim — miejsca o znaczeniu gospodarczym i politycznym, które odwiedził podczas swojej drugiej wyprawy misyjnej w 1128 roku biskup Otto z Bambergu, „Apostoł Pomorza”. Ponadto centralnymi miejscami okresu późnosłowiańskiego były: Oldenburg w Holsztynie, Rostock, Schwedt, Brandenburg i Berlin-Spandau. Rozkwit gospodarczy tych grodów był oparty na korzystnym rozwoju społecznym wśród Połabian i ich sąsiadów. Miała tam miejsce redystrybucja dóbr poza centra, z czego korzystały peryferia. Świadczą o tym liczne znaleziska z tych miejsc. Grody były zatem prekursorami późniejszych miast lokacyjnych z okresu pełnego i późnego średniowiecza[15].
Osady — zaplecze gospodarcze ośrodków centralnych
Poza osadami wiejskimi, w których gospodarka obejmowała prostą produkcję i przetwarzanie produktów rolnych, znane są również pewne osiedla z XI–XII wieku, których charakter wskazuje na rozbudowaną strukturę gospodarczą. Te osady otwarte, położone przeważnie na zapleczu grodów, korzystając z ich rozwoju gospodarczego, charakteryzują się licznymi pozarolniczymi znaleziskami, zwłaszcza z wschodniej Europy, obszaru bałtyckiego i Skandynawii. Planowo przeprowadzone poszukiwania metali w niektórych z tych miejsc, a także wykopaliska, przyczyniły się w ostatnich latach do bardziej złożonego postrzegania późnosłowiańskich stosunków gospodarczych[16]. Główny punkt ciężkości badań położony był na wschodnią część Pomorza Przedniego, region rzeki Peene, zaplecze gospodarcze znaczącego grodu Uznam przy ujściu Odry, a także na Rugię. Liczne materiały o skandynawskim i bałtyckim charakterze wyraźnie wskazują na genezę i rozwój stosunków handlowych. Stan badań nad strukturami gospodarczymi słowiańskich osad otwartych pozostaje nadal dość skromny, jednak w ostatnich latach, dzięki licznym badaniom, został on znacznie rozszerzony[17]. Pytania o struktury osadnicze, organizację gospodarczą, a także powiązania grodów z zapleczem będą stanowić w przyszłości ważne pola badań, których celem będzie pełniejsze zobrazowanie ich wzajemnych relacji. Oprócz osad zlokalizowanych w pasie przybrzeżnym i stanowiących zaplecze większych centrów, znane są również osady śródlądowe, które, jak wskazuje ich struktura oraz liczne i obfite znaleziska archeologiczne, były osadami rolniczymi. Te kompleksy osadnicze, takie jak zlokalizowana na podmokłym terenie osada Parchim-Löddigsee lub osada wyspowa na jeziorze Kastorfer See na północny zachód od Neubrandenburga, można określić jako „śródlądowe ośrodki handlowe”[18]. Dobrze zbadana pod kątem archeologicznym osada Parchim-Löddigsee dostarczyła licznych znalezisk wskazujących na handel i rzemiosło. Fragmenty kajdan poświadczają z kolei, iż odbywał się tu również handel niewolnikami[19]. Osiedlami tego typu były też do pewnego stopnia niektóre z nieufortyfikowanych osad wyspowych, powstających w okresie późnosłowiańskim, charakteryzujące się odpowiednimi „dobrami obcymi” oraz innym materiałem poświadczającym handel[20].
Kamienie szlifierskie i „złom wikingów” — towary z Północy
Od VIII wieku wśród bogatych materiałów archeologicznych pochodzących z południowego wybrzeża Bałtyku dostrzegalne są głównie kontakty skandynawsko-słowiańskie[21]. Oprócz znaczących znalezisk pochodzenia północnego w ośrodkach handlu morskiego oraz w grodach okresu feldberskiego kontakty między Słowianami a ich północnymi sąsiadami poświadczają także indywidualne znaleziska z osiedli i grodów z X wieku, późnosłowiańskich grodów i osad otwartych z XI–XII wieku oraz liczne znaleziska wodne. Szczególne odzwierciedlenie w licznych grupach materiałów pokazuje zależność Słowian od importu surowców niewystępujących na południe od Morza Bałtyckiego. Przykładowo osełki (il. 10) były ważnymi narzędziami do ostrzenia noży i innych przyborów. Często perforowane, noszono je obok noża i krzesiwa na pasku. Z powodu braku surowców materiał ten nie mógł być wydobywany w tym regionie. Dlatego był „importowany”. Mowa tu o cennych i cenionych przedmiotach, licznie występujących wśród materiałów pochodzących z grodów i osad otwartych — połamane, były na nowo perforowane, zużywano je aż do rozmiarów małych sztabek.

W słowiańskich osadach znajdowały najczęściej użycie drobne łupki w kolorach od szarobrązowego do szarofioletowego, tzw. purple slate, oraz łupki srebrnoszare gruboziarniste. Były one wydobywane w zachodniej Norwegii, między Stavanger i Bergen, w pobliżu Hyllstad i we wschodnionorweskim Eidsborg w regionie Telemark[22]. Ponadto wśród zabytków wykonanych z kamienia występują również norweskie granatowe łupki metamorficzne, które jako ręczne żarna do mielenia ziarna były niezbędnymi narzędziami codziennego życia.
W produkcji tekstyliów użyteczne w gospodarstwie domowym były przęśliki. Małe dwustożkowate, tarczowe lub stożkowe ciężarki, zamontowane na drewnianym wrzecionie, były używane do wytwarzania przędz i nici, z których następnie przy pomocy krosien produkowano tkaniny. Oprócz rodzimych form z gliny, bursztynu, kredy, kości i poroża importowane były także sztuki z łupku, piaskowca i steatytu[23]. Złoża steatytu w Skandynawii rozciągają się od południowo-zachodniej Szwecji po najbardziej wysunięte na północ krańce Norwegii. Solidny surowiec ten był często używany w produkcji naczyń, w kowalstwie, a także służył do wykonywania form odlewniczych używanych m.in. w złotnictwie. Z północno-zachodniego obszaru słowiańskiego pochodzą do tej pory jednak tylko pojedyncze sztuki, głównie z ośrodków handlu morskiego.
Natomiast w większych ilościach odnaleziono w ostatnich latach przedmioty metalowe pochodzące z Europy Północnej[24]. Ich częste występowanie w miejscach handlu morskiego z VIII–X wieku dziwi mniej niż ich masowe występowanie głównie w późnosłowiańskich osadach z XI–XII stulecia. W szerokim zakresie występują częściowo wyraźnie starsze znaleziska z okresu wędrówek ludów, wendelskiego oraz z epoki wikingów (il. 11). Oprócz licznych zapinek (fibul), wszelkiego rodzaju okuć, sprzączek i różnych przedmiotów jubilerskich występują także mosiężne klucze, skuwki od pochew na miecze. Produkcja przedmiotów z metali nieżelaznych nie była w stanie czerpać z własnych zasobów naturalnych w tym regionie. Rzemieślnicy zajmujący się obróbką metali nieżelaznych zdani byli na „importowany” złom metalowy składający się z częściowo uszkodzonych, jak i gotowych przedmiotów, pochodzących głównie z północnej i wschodniej Europy[25]. Obróbka metali kolorowych w okresie VIII–X wieku odbywała się głównie w ośrodkach handlu morskiego. W XI–XII wieku przede wszystkim w centralnych grodach, na co wskazują tygle i formy odlewnicze m.in. z Uznamu[26]. Jednak ta gałąź gospodarki nie była związana wyłącznie z grodami, co unaoczniają niedawno odnalezione fragmenty odlewów, a także fragmenty form odlewniczych z otwartych osad późnosłowiańskich[27]. Do południowych wybrzeży Morza Bałtyckiego z regionu skandynawskiego docierała też broń, w tym cenne miecze i części do rękojeści mieczy. Znaleziska te pochodzą głównie z rzek, rzadziej znane są z grodów. Oprócz faktycznej obecności Skandynawów, na przykład w ośrodkach handlowych, broń pozyskiwana była jako łup, gubiona w trakcie konfliktów zbrojnych lub przekazywana jako dar dla władców słowiańskich. O wysokiej jakości tej broni świadczą późnosłowiańskie, bogato wyposażone w broń groby z XI i XII wieku, wskazując tym samym na istnienie w tych społecznościach elit[28].
W tym kontekście wspomnieć należy o małych, nieco stożkowatych figurkach z kości wieloryba lub morsa — figurkach używanych w znanej grze planszowej Hnefatafl, rodzaju szachów z epoki wikingów. Oprócz pełnego zestawu 37 figurek z „książęcego grobu” z Oldenburga, te „importowane” figurki rzadko znajdowano w północno-zachodniej Słowiańszczyźnie. Znaleziska te pojawiały się też na wschodnim Pomorzu Przednim, w Groß Ernsthof i Uznamie[29].
Kijowskie jaja gliniane, owrucki łupek, perły z karneolu i kryształu górskiego — towary ze Wschodu
Szeroką gamę znalezisk z Europy Północnej i Skandynawii uzupełniają wyroby z Europy Wschodniej (il. 12). Kontakty ze Wschodem, jak i dalekosiężne kontakty handlowe dokumentuje kilka kategorii znalezisk. Rzadsze znaleziska można interpretować jako obiekty prestiżowe, które zostały importowane z Rusi Kijowskiej. Szczególną grupę produktów z Europy Wschodniej stanowią przęśliki z różowo-czerwonego lub fioletowego łupka owruckiego (Ovručer) (il. 12: 1). Te niezwykle kolorowe przedmioty wykonane zostały w X–XIII wieku na Wołyniu (dzisiejszej północnej Ukrainie). W XI–XII wieku szlakiem poprzez Polskę i Morze Bałtyckie trafiły do Połabian. Ze względu na ich rzadkie występowanie, szczególnie w grodach i kluczowych osadach, znaleziska te były czasami interpretowane jako podarunki lub pamiątki. Rosnąca liczba znalezisk weryfikuje jednak to założenie — występowały one również w handlu[30]. Małe, szkliwione gliniane pisanki są kolejną grupą znalezisk, która świadczy o odległych kontaktach z Rusią Kijowską (il. 12: 2). Nakładanie glazury na wyroby ceramiczne — prawdopodobnie pod wpływem bizantyjskim — było charakterystyczne dla ruskich centrów gospodarczych z X–XII wieku. Do Słowian północno-zachodnich przybyły one przede wszystkim w XI–XII wieku. Symboliczne i prestiżowe jaja gliniane pierwotnie we wschodnim chrześcijaństwie miały znaczenie religijne (obrzędy związane z Wielkanocą i Zmartwychwstaniem), były rzadkimi, egzotycznymi przedmiotami i z pewnością bardzo cenionymi[31]. W tym kontekście należy wspomnieć również o małych, szkliwionych, okrągłych przedmiotach z gliny — grzechotkach (il. 12: 3).



Pozorne zabawki, cieszące się dużym powodzeniem wśród Słowian, są niezwykle rzadko spotykane i miały prawdopodobnie magiczne znaczenie. Również niektóre elementy biżuterii wskazują na pochodzenie z obszaru wschodniego chrześcijaństwa. Małe metalowe pudełeczka wykonane ze srebra lub brązu, tzw. kaptorgi, były prawdopodobnie używane do przechowywania relikwii (il. 12: 4). Często dekorowane w stylu orientalno-bizantyjskim lub z symbolami chrześcijańskimi mają pochodzenie wschodnie i poprzez Dunaj dostały się w IX/X wieku do Europy Wschodniej, a w XI/XII wieku kilka z nich trafiło do Słowian połabskich[32]. Jeżeli chodzi o funkcję, to można porównać z nimi krzyże relikwiarzowe, tzw. enkolpiony (il. 12: 5). Te charakterystyczne dla wschodniego chrześcijaństwa przedmioty występują w Europie Wschodniej, szczególnie w Czechach i na Morawach od IX/X stulecia. W niektórych przypadkach w okresie późnosłowiańskim trafiały do Słowian połabskich, co potwierdza m.in. imponujące znalezisko z meklemburskiego Blengow[33].
Oprócz wschodnich dóbr i towarów, które znajdują się wśród materiałów archeologicznych, należy pamiętać również o towarach takich jak tkaniny jedwabne i brokatowe lub przyprawy, a także ozdoby z pereł i kamieni półszlachetnych. Dużą popularnością cieszyły się koraliki z karneolu i kryształu górskiego (il. 13) pochodzące z Kaukazu. Wydobywane ze znalezisk grobowych w Turyngii koraliki te pojawiają się na północy rzadko, ale regularnie. Występują od VIII/IX wieku w ośrodkach handlu morskiego, rozprzestrzeniły się jednak zwłaszcza w XI/XII wieku. Częściej występują np. w grodzie „Bauhof” (Uznam), gdzie odnajdywane są w grobach, a także w handlowych osadach wyspowych Parchim-Löddigsee i Kastorf[34].

Do wschodnich dóbr należą też znaleziska z obszaru bałtyckiego, które — przekazane za pośrednictwem Skandynawów — poświadczają kontakty z plemionami bałtyckimi. Różnorodna biżuteria fińsko-bałtycka pochodzi z takich ośrodków handlowych jak Hedeby (Haithabu) i Ralswiek, ale także z osad otwartych w Szlezwiku-Holsztynie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Obcymi elementami znajdującymi się w stroju Słowian są zwłaszcza fibule w kształcie pierścienia lub podkowy ze zwróconymi do tyłu głowami zwierząt, lejkowatymi lub podwiniętymi końcami (il. 14: 1), a także głowice i trzewiki pochew od mieczy (il. 14: 2). Wśród znalezisk broni jest kilka smukłych grotów z zadziorami, które nie były znane słowiańskim wojownikom, a zdecydowanie wykazują bałtycką proweniencję[35].


Broń i ceramika ozdobna — towary z Zachodu
Przedmioty pochodzące z terenów Europy Zachodniej, w porównaniu z zabytkami pochodzącymi z terenów Europy Wschodniej, na terenie Słowiańszczyzny połabskiej występują nielicznie. Niektóre znaleziska broni, takie jak głowice mieczy z czasów karolińskich prawdopodobnie wykonane w warsztatach frankijskich, odnalezione w grodach w Arkonie na Rugii lub Glienke na wschód od Neubrandenburga, były prawdopodobnie efektem wymiany darów między elitami (il. 15). Zgodnie z zapisem w Kapitularzu diedenhofeńskim z 805 roku Karol Wielki zabronił, nie bez powodu, eksportu broni na terytoria słowiańskie. Miecze frankijskie były szczególnie popularne ze względu na doskonałą jakość stali — tutaj wskazać należy na tzw. ostrza ULFBERHT. Broń, pochodząca prawdopodobnie z jednego lub kilku wasztatów nadreńskich, cieszyła się dużą popularnością, szczególnie w X wieku i była szeroko rozpowszechniona w całej Europie. Kontakty z Zachodem są uchwytne archeologicznie dzięki wysokiej jakości ceramice pochodzącej z wczesnośredniowiecznych ośrodków handlowych z VIII–X wieku. Podczas gdy w tych miejscach dominuje lokalna ceramika, występuje tam również ceramika nadreńska, np.: pokryte folią cynową tzw. dzbany z Tating (Tatinger Kannen) (il. 16: 1), amfory zdobione podobnymi do wstążek paskami (il. 16: 3), przykłady pomalowanej na czerwono lub brązowo beżowo-żółtej ceramiki typu Pingsdorf (il. 16: 2) oraz inne wyroby. Z drugiej strony w Skandynawii pojawia się ceramika słowiańska lub przypuszczalnie słowiańska.


Ze względu na powszechne występowanie jest ona przez skandynawskich badaczy określana neutralnym terminem „towary bałtyckie”[36].
Specjalną grupę znalezisk z metali nieżelaznych tworzą mosiężne misy (il. 16: 4). Bogato zdobione lub pozbawione ozdób, interpretowane są jako naczynia do mycia. Szeroko rozprzestrzeniły się w XI–XIII wieku w Europie Północnej i Środkowej. Znane z grobów, osad i znalezisk rzecznych misy z brązu były też popularnym wytworem w północno-zachodnim obszarze Słowiańszczyzny. Fragmenty mis były zresztą często przetwarzane i ponownie wykorzystywane, m.in. jako osłony, fragmenty okuć pochewek noży[37].
Poza widocznym w końcu X i początkach XI wieku napływem zachodnio- i środkowoeuropejskich, a także czeskich i bawarskich monet, które coraz częściej zastępowały w srebnych skarbach dirhemy, pojawiły się w regionie kamienie żarnowe z lawy bazaltowej. Kamienie te, proweniencji nadreńskiej, znane jako kamienie młyńskie z bazaltu z Mayen, w VIII–IX wieku występowały sporadycznie, a od końca X wieku częściej spotkać je można w osadach zlokalizowanych nad morzem. O ile są częstym zjawiskiem w historycznej Wagrii w Szlezwiku-Holsztynie i w zachodniej Meklemburgii, rzadko pojawiają sę we wschodniej części wybrzeża Bałtyku. Możliwe że przyczyny tego stanu leżą w sprzecznych interesach dotyczących rynków zbytu, np. norweskie łupki metamorficzne były bardziej powszechne niż bazalty na słowiańskich osadach otwartych[37].
Ostatnią, archeologicznie rozpoznawalną grupę, którą można powiązać z kontaktami z Zachodem, tworzą tzw. okucia pochewek noży w stylu zachodnim. Ozdobne trójkątne okucia przedstawiają motyw zwierzęcy z odwróconą głową. W XI–XIII wieku rozprzestrzeniły się one na całą Europę i u Słowian z tego regionu reprezentowane są głównie w XII wieku i występują obok powszechnych okuć „w stylu słowiańskim”[39].
Podsumowanie
Na podstawie obcych i „importowanych” towarów w ośrodkach handlu morskiego na południowym wybrzeżu Bałtyku można od VIII wieku odnaleźć archeologiczne wskazówki potwierdzające rozległe kontakty handlowe. Te ports of trade stanowiły ważne punkty przeładunkowe dla wielu towarów, w tym też niewolników, tworząc tym samym podstawy dla pomyślnego rozwoju gospodarczego na przybrzeżnym obszarze północno-słowiańskim we wczesnym średniowieczu. Upadkowi tych miejsc w X wieku towarzyszył krótki okres stagnacji gospodarczej, ale w XI, a zwłaszcza w XII stuleciu, wzmocnione poprzez procesy centralizacji, doświadczyły one dzięki powstaniu późnosłowiańskich grodów okresu „ożywienia”. Produkty i towary nabywane z daleka wskazują, iż region Morza Bałtyckiego był intensywnie wykorzystywaną strefą kontaktu dla licznych plemion wczesnego i pełnego średniowiecza. Pomimo niezależnego rozwoju politycznego i społecznego Słowian połabskich, którzy w chrześcijańskiej Europie Środkowej tworzyli tradycyjną wspólnotę pogańską, liczne, archeologiczne identyfikowalne towary dokumentują stosunki i kontakty z ich sąsiadami oraz ich włączenie do sieci międzynarodowych powiązań handlowych.
vikings
commercial contacts
economy
Polabian Slavs
silver treasures
finds of non-ferrous metals
„Wczesne Średniowiecze” ISSN:
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnieul. Kostrzewskiego 1, 62-200 Gniezno
t: 61 426 46 41
e: czasopismo@muzeumgniezno.pl

















